» Miszczur » 23 Cze 2012, 00:27
Napisałem już wam na facebooku co o tym sądzę, ale fakt. Ok. Nie ma sprawy. Powtarzam się po raz już chyba setny, ale no dobra. Na prawdę, czuję się tak przytłoczony tym, że każda osoba, którą spotykam gdzieś na drodze, czy to w drodze do szkoły, czy gdzieś indziej, to ta każda osoba wytyka mi właśnie te lusterka i kierunkowskazy. KOGO OBCHODZĄ TE KIERUNKI I LUSTERKA? Przecież, do cholery jasnej prawie nikt się tym nie interesuje. Czy ja muszę powtarzać, że skuter pozostał mi do jazdy? Tam jest tyle rozkmin w tym skuterze, że nawet wam się w pale nie mieści, a kwestia detali to kwestia nie tego, co widać na zewnątrz, a tego, co możecie dostrzec okiem...