Nie wytrzymałem i zrobiłem mała prowizorkę

Wario odratowałem jakoś a co do przeciwtależa zobaczcie na fotkach
Poza tym zaliczyłem znów pchanko ok, 0,5km

Już się do tego powoli przyzwyczajam

Speed zgasł i nie chciał odpalić i do teraz go nie odpaliłem ale jakoś nie martwi mnie to, później pójdę i go odpalę
Wiem też co było powodem tego co się wczoraj stało! Ale nie wiem jak to się nazywa xD Po prostu, taki drucik który trzyma jakby mechanizm kopki się rozpadł i wszystko zepsuł
Tutaj macie photo

Tak wyglądało wario po wyrównaniu szliferką(wiem hardcorowo ale jest ok. I NIE MA LIPY!)


Tak po ukończeniu

Rysa prawie nie wyczuwalna palcem


A tak wygląda przeciwtalerzyk

Z Poliniakiem


A tak wygląda po przetarciu papierem od 240-400 oczywiście wodne

Na tych samych robiłem wario


A tak wygląda to po założeniu:


A tutaj pokaz jak to się ładnie wkręcało i tak to chodzi na uszczelnionym jaśku, czyli pięknie

Nagrywane ok. pół tygodnia temu.
http://www.youtube.com/watch?v=5awJR3yj ... e=youtu.beOgółem, na podwórku jak śmigałem to idzie nieźle, 30km/h na krótkim odcinku, żebym miał więcej twardego podłoża było by lepiej a tak muszę hamować na trawie.
Do tego chyba coś spaliłem bo nie mam kierunków itd. jedynie speed chodził i miał światła

Przy podłączaniu aku się zaiskrzyło i dupa

Bezpiecznik jest ok więc nie wiem o co mu chodzi, może samo się jakoś naprawi xD Do tego mechanizm kopki mam do wyrzucenia, więc jest jak najbardziej git , cały czas się coś psuje
